Obserwacje: katastrofa smoleńska

Weekend w telewizji upłynął pod znakiem niesławnej katastrofy prezydenckiego samolotu. Gdyby, ktoś z zagranicy oglądał naszą telewizję ( w co mocno wątpię) pewnie stwierdził by, że cały kraj żyje wydarzeniami sprzed roku. Ludzie modlą się w kościołach, odbywają się oficjalne uroczystości a zwykły lud spontanicznie odbywa patriotyczne pochody. Wszystko było by tak pięknie gdyby nie jeden mały szczegół – to wszystko dzieje się w telewizji.

Realia wyglądały tak, że każdy, kto akurat nie jest fanatykiem politycznym, wyjechał na w miarę ciepły i słoneczny weekend poza miasto. Może trochę za bardzo generalizuje i proporcję wyglądały trochę inaczej. Zmierzam jednak do tego, że w naszym pięknym nadwiślańskim kraju mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem rzeczywistości równoległych. Rzeczywistości z jednej strony pokazywanej przez mainstreamowe media, a z drugiej strony tej, z która spotykamy się realnie na co dzień.

Być może nie odkryłem niczego nowego i takie zjawisko ma miejsce wszędzie na świecie, natomiast wydaje mi się, że ostatnimi czasy nabrało u nas na sile. Powodów jest kilka, żeby tylko wymienić dwa najważniejsze. Po pierwsze – stacje telewizyjne i gazety małpują tematy od siebie. Po drugie, elity rządzące krajem, z braku wiedzy merytorycznej i jedynym celu jaki mają, którym jest pozostanie u steru władzy, wymyślają tematy zastępcze by odwrócić uwagę społeczeństwa.

Nie mówię tutaj tylko o partii rządzącej, ale ogólnie o całym parlamencie. Co więcej, cała klasa polityczna robi to wyjątkowo perfidnie, podsycając różne nastroje w społeczeństwie i stare demony, które już raz wypuszczone same się będą podsycać.

Tak też jest w przypadku tzw. katastrofy smoleńskiej, która jest wodą na młyn obu głównych partii w parlamencie. Jedni oskarżają drugich i przepychankom nie ma końca. Natomiast pod fasadą kłótni o Smoleńsk, w zasadzie „cichcem” w stosunku do głównego medialnego tematu wprowadzane są różne ciekawe ustawy np. podwyżka podatku VAT, reforma emerytalna, czy ustawa medialna.

Oczywiście nie można powiedzieć, że te tematy nie istniejąw mediach, jednak są na tyle słabo wyraziste, że przechodzą w zasadzie bez większego społecznego odezwu. Ot takie małe protesty tu czy tam. Gdy wprowadzano podwyżkę podatku VAT, nikt nie protestował natomiast w kwestii smoleńska, regularnie odbywają się różne marsze, pochody i demonstrację. W jakim kierunku to dąży ? Czy ludzie są na tyle bezrefleksyjnie głupi, że dają się omamić tej propagandzie ?

Niestety wśród omamionych są zarówno „Polacy patrioci” jak i ich koledzy z drugiej strony kurtyny, czyli ci którzy oscentacyjnie ignorują wszelkie przejawy martyrologi i patriotyzmu. Jedna i druga strona daje się wciągnąć w tą bezsensowną gre o mydlenie ludziom oczu. Działania jednych i drugich są szkodliwe. Obie strony podsycają wzajemną zawiść i niechęć, nakręcając tą spirale. Różnej maści fotoreporterzy czekają wmieszani w tłum po to tylko, żeby ustrzelić zdjęcie jakiejś przepychanki i zgarnąć swoją dolę. Wszyscy oczywiście dobrze wiedzą, że gdyby przestać w telewizji pokazywać tę szopkę to sprawa w ciągu kilku dni sama by się rozwiązała. Niestety nikomu nie jest to na rękę.

Domyślam się, że w najbliższym czasie usłyszymy jeszcze o wielu ciekawych nie mającyh wpływu na życie zwykłego obywatela zdarzeniach i ideach za które niektórzy będą dali się pokroić. Jednocześnie otrzymamy kilka „fajnych” legislacyjnych prezentów i Polska z kraju „nie do życia” zmieni się w kraj „nie do egzystencji” ale oczywiście wiele osób będzie się potem chwalić dzieciom i wnukom, że broniło Polskiej „niepodległości”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s